Drogie Apple! Zmniejsz uzależnienie dzieci od swoich urządzeń

Drogie Apple! Zmniejsz uzależnienie dzieci od swoich urządzeń

Świat technologii ostatnio chętnie uderza w ton (samo)krytyki w stylu „zaburzyliście więzi społeczne i wspomagacie uzależnienie, więc naprawiajcie”. Po Facebooku przyszła pora na Apple’a.

W otwartym liście do Apple, wystosowanym 6 stycznia 2018 r., dwaj udziałowcy firmy posiadający pakiet akcji za ok. 2 mld dol., Jana Partners LLC i California State Teachers’ Retirement System, wyrazili „rosnący niepokój” wpływem nadużywania „gadżetów i mediów społecznościowych”.

Inwestorzy: Apple musi zaoferować więcej narzędzi, które pomogą zmniejszyć skutki uzależnienia.

W odpowiedzi (na którą nie trzeba było długo czekać) Apple podaje, że istnieją już mechanizmy kontroli rodzicielskiej, ale zapowiada wprowadzenie kolejnych rozwiązań.

Producent czy rodzice?

O walkę z uzależnieniem od urządzeń mobilnych apeluje też współtwórca iPhone’a i iPoda, Tony Fadell. On także uważa, że powinno być to działanie ze strony firm wprowadzających na rynek rozwiązania, od których można się uzależnić (nie tylko Apple’a). Nieco inny punkt widzenia prezentuje Bill Gates – jako rodzic świadomie ograniczał dzieciom kontakt z technologiami cyfrowymi. Podobnie myślał (i robił) Steve Jobs.

Czy w przyszłości, chcąc przerzucić ulubione strony na fejsie albo zadzwonić na infolinię, będziemy musieli przejść przez cyfrowy odpowiednik obejrzenia na pudełku od papierosów wstrząsających haseł i obrazków? Przykład być może nieadekwatny, bo przecież papierosy są typową używką i niczym więcej, a korzystanie z technologii ma jednak swoje dobre strony. Ale ten przykład ma pokazać, że ostatecznie to każdy z nas decyduje, czy wypalić jeszcze te kilka papierosów… wróć, zarwać jeszcze godzinę snu na fejsie.

Zobacz, co piszą inne portale

o liście do Apple’a i odpowiedzi firmy: Business Insider, Forbes, VentureBeat, MyApple,

o „antycyfrowym” wychowaniu dzieci przez Billa Gatesa i Steve’a Jobsa w Business Insider

o apelu Tony’ego Fadella w Business Insider

oryginalny tekst listu otwartego inwestorów

 

 

Dodaj komentarz