Francuska młodzieży, pożegnajcie się z używaniem smartfonów w szkołach

Ten ruch nie przysporzy francuskiemu prezydentowi sympatii potencjalnego młodego elektoratu. Zgodnie z zapowiedziami Emmanuela Macrona z jego kampanii prezydenckiej, francuskie dzieci i młodzież do 15 roku życia nie będą mogły korzystać ze smartfonów i tabletów w szkołach. Wyjątki będą dotyczyły celów edukacyjnych i młodzieży z niepełnosprawnościami.

– A wiesz, że we Francji dzieci w ogóle nie mogą używać telefonów w szkole? – zapytał pewien tatuś swojego ośmioletniego syna, kiedy ten nazbyt zagłębiał się w telefon.

– Nam też pani nie pozwala – odparł obojętnie młodzian i na powrót oddał się rozrywce.

Jak wynika z raportu francuskiego urzędu statystycznego, ponad 78% dzieci w wieku 1-19 lat ma dostęp do telefonu komórkowego. Francuska administracja publiczna uważa, że korzystanie z telefonów stało się zagadnieniem z zakresu zdrowia publicznego. Francja w ogóle traktuje korzystanie z telefonu dość ostro – nie mogą z niego korzystać np. kierowcy.

Nowe prawo zabrania francuskim uczniom korzystania z telefonów i tabletów w szkołach. Już od 2010 roku telefonów nie można używać w trakcie lekcji, teraz zakaz obejmuje cały czas pobytu w szkole. Nauczyciele mają prawo robić wyjątki dla „zastosowań edukacyjnych”.

Przeciwnicy zakazu wskazywali m.in. na problemy logistyczne związane z bezpiecznym przechowywaniem urządzeń i proponowali rozwiązania alternatywne, np. tłumienie sygnału. Chodzi jednak o to, by w ogóle „odkleić się” od telefonów, aby zapobiegać m.in. uzależnieniu cyfrowemu czy zaburzeniom snu. Telefony mają „technologicznie usprawniać”, a nie „monopolizować” życie, jak powiedział francuski minister edukacji Jean-Michel Blanquer.

Czy metody restrykcyjne dobrze działają na młodzież? Czy nie będą skutkowały raczej tęsknotą za ukochanymi urządzeniami, kanalizowaną na różne sposoby – np. nadmierne korzystanie w domu, rozdrażnienie, rozproszenie w szkole? Wydaje się, że jeśli zasady są jasno określone, dobrze znane i przestrzegane bez wyjątków, młodzież potrafi je zaakceptować i przystosować się do nich. Jednak przymusowa kilkugodzinna abstynencja raczej nie rozwiąże problemu z nadmiernym korzystaniem z dobrodziejstw smartfonów.

Czy Francja może stać się wzorem dla innych krajów? Jak dotąd, polska administracja nie zdecydowała się na wprowadzenie odgórnej regulacji problemu telefonów w szkole. Każda szkoła radzi sobie w tym zakresie sama. Najczęściej obowiązuje zakaz korzystania z telefonów w czasie lekcji, a jego łamanie jest dość surowo karane – punktami z zachowania i np. zarekwirowaniem telefonu do końca danego dnia szkolnego. W młodszych klasach (bo telefon coraz częściej pojawia się już w klasach 1-3) nauczyciele starają się kierować uwagę dzieci na kontakty z rówieśnikami.

Dodaj komentarz