Kontrola? Jaka kontrola?

Aleksandra Kuś (Fundacja Orange) i Michał Rosiak (Orange Polska) dobrze wiedzą, jak to jest być (całkiem) cyfrowym rodzicem (coraz bardziej) cyfrowego dziecka. Podpowiadają, od czego zacząć, by nie być dla surfującej latorośli żandarmem, tylko skutecznym i cenionym mentorem.

Nowe media i internet stały się nieodłącznym elementem naszej rzeczywistości. Za pośrednictwem sieci wykonujemy szereg codziennych działań: mamy dostęp do bieżących informacji, pozyskujemy wiedzę, rozwijamy pasje, utrzymujemy relacje rodzinne i społeczne, nawiązujemy kontakty, robimy zakupy, dokonujemy płatności, monitorujemy aktywność życiową i zdrowie, planujemy, pracujemy, bawimy się, tworzymy.

{Aleksandra Kuś, Michał Rosiak}

Czy jesteś w grupie prawie 40% rodziców, którzy przyznają, że nie wyobrażają sobie życia bez internetu ?

Jeśli nie – to podziwiamy. W przeciwnym razie pamiętaj, że w multimedialnym środowisku „Świata 2.0” wychowujesz również swoje dziecko. Badania pokazują że 20% dzieci pierwszy kontakt z internetem i treściami online ma już w pierwszym roku życia. Oczywiście dzieje się to za Twoją sprawą, czyli rodzica, który wykorzystuje tablet i smartfon jako narzędzie do zabawy dla swoich pociech. W kolejnych latach życia przygoda dzieci z internetem nabiera rozpędu. 61% dzieci w wieku od 10 do 18 r. ż. ma własny smartfon z dostępem do sieci, podczas gdy tylko 23% rodziców kontroluje, do czego dziecko go używa, korzystając z internetu. Ważne jest jednak, czy to Ty, Rodzicu, jesteś świadom swojej roli w przygotowaniu dziecka do korzystania z nowych technologii. Podczas gdy 92% z nas uznaje, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka w sieci, to jednak 23% nie ma odpowiedniej wiedzy w tym zakresie.

Czy jako rodzic miewasz pokusę, by postrzegać kwestie dziecka w sieci stereotypowo i w uproszczeniu, szukać szybkich i łatwych w implementacji rozwiązań? Choć to zupełnie naturalne, warto zmienić postawę, bo kwestie zapewnienia dziecku bezpieczeństwa w sieci i nie tylko nie ograniczają się do włączenia w urządzeniach z dostępem do internetu czerwonego guzika o nazwie „kontrola”.

W sprawach związanych z wychowaniem dziecka istotny jest proces, a w nim wiele czynników takich jak m.in. odpowiednie przygotowanie i świadomość rodziców dotycząca uniwersalnych zasad bezpieczeństwa (które wcale nie różnią się dla życia offline i online), wcześnie rozpoczęta i nieprzerwana edukacja dziecka, omawianie na bieżąco wszelkich problemów nie tylko z tradycyjnym zagajeniem „co tam w szkole” i przemilczaniem, bagatelizowaniem albo demonizowaniem tego, co dziecku zdarzyło się w internecie. A do tego standardowo: wyrozumiałość, cierpliwość, zaangażowanie rodziców i konsekwencja w działaniu.

Tymczasem POŁOWA RODZICÓW nie jest zainteresowana poszerzaniem swojej wiedzy o zagrożeniach w internecie.

 

Cyfrowe dziecko z mądrym wsparciem cyfrowego rodzica

Nie jest dobrze. Nie możesz tłumaczyć się tym, że „to tylko internet”. Przynajmniej od kilku lat jest to argument bezwartościowy. Wystarczy spojrzeć, jak dużo my sami robimy na styku świata offline i online. Zastanów się, czy potrafisz w stu procentach rozdzielić w swoim życiu te dwa światy? Dziecko tym bardziej nie potrafi, bo dla niego nie istniał nigdy świat bez internetu. Dlatego ważne jest byś Ty, rodzic, pierwszy cyfrowy przewodnik dziecka, miał świadomość zagrożeń, na jakie narażony jesteś Ty (a tym bardziej Twoja pociecha) w sieci.

Bezpieczeństwo Twojego dziecka zależy m.in. od tego, czy Ty będziesz rozwijać się w zakresie nowych technologii, trendów online czy nowych aplikacji. A internet sam jest przecież nieskończoną krynicą źródeł i narzędzi. Dostępne są nieodpłatne internetowe przewodniki, filmy, publikacje i materiały. I nie łudź się, że przecież Twoje dziecko biegle obsługuje urządzenia. Wbrew obiegowej opinii wielu dorosłych użytkowanie współczesnych technologii jest bardzo intuicyjne.

Pamiętaj, że Twoje dziecko samo z siebie nie wie, że nie warto ufać nieznajomym, wszelkie zasady przekazujesz Ty w procesie wychowania, pamiętając, że nieznajomy spotkany online może być równie groźny jak ten spotkany na ulicy! Tylko współpraca od samego początku pozwoli Ci zbudować efektywne zaufanie, by dopiero na tej podstawie, gdy dziecko wejdzie w trudniejszy wiek, wspomóc się rozwiązaniami technologicznymi. Nie łudź się, że będzie inaczej: zakazany owoc zawsze będzie kusił, a tymczasem efekty wspólnych ustaleń dziecku będzie znacznie trudniej złamać, wiedząc, że jest ich współautorem i wyraziło na nie zgodę.

Najlepiej razem

„Dziecko, ileż można gapić się w ten ekran!”. Znasz to z autopsji? A zdarzyło Ci się kiedyś zwrócić dziecku uwagę… znad ekranu smartfona albo telewizora? Zacznijmy więc od dawania przykładu samemu, by dopiero w następnym kroku sięgnąć po aplikację blokującą korzystanie z urządzenia mobilnego w określonych godzinach, a także pozwalającą na korzystanie z gier tylko przez określony czas. Pamiętajmy, że jesteśmy wzorem dla naszych dzieci, które podświadomie przyswajają nasze zachowania i postawy jako właściwe. Kontrolę w zakresie bezpiecznego i odpowiedzialnego wykorzystania internetu zacznij od siebie. Jeżeli sam nie potrafisz znaleźć równowagi pomiędzy czasem spędzonym w sieci i poza nią, trudno Ci będzie przekonać dziecko, żeby nie spędzało na aktywnościach internetowych większości swojego wolnego czasu.

Przede wszystkim poświęć dziecku czas również przed ekranem monitora lub telefonu. Jest to dobra okazja rozmowy o tym, co dziecko lubi robić w sieci, a także by pokazać wartościowe serwisy i aktywności online. Poza tym każda aplikacja czy filmik jest świetnym pretekstem do rozmowy o życiu, a także o zasadach bezpieczeństwa. Te zasady najlepiej wspólnie ustalić, wyjaśniając przy okazji, na przykład, że blokada aplikacji pozwoli skupić się dziecku na odrabianiu lekcji i nabrać nawyku właściwego zarządzania swoim czasem i obowiązkami, a każdy je ma.

Warto zasady opierać na przykładach z życia wziętych. Gdyby każdy spędzał dowolnie czas na graniu w gry, w domu np. nie byłoby obiadu albo zabrakłoby czystych ubrań w szafie. Nie traktuj jednak internetu jak zła, a racjonowania dostępu doń – w kategorii instrumentu wychowawczego. Dzięki internetowi Twoje dziecko się przede wszystkim rozwija, nie skazuj go na wykluczenie cyfrowe i społeczne. Poza tym dzieci mają prawo do zabawy, również z wykorzystaniem komputera i tabletu. Nie zazdrość mu, że Ty nie miałeś pod tym względem tak dobrze 😉

Odpowiadasz za budowanie internetowego wizerunku swojego dziecka!

Kolejną kwestią, na którą masz bezpośredni wpływ, a w bardzo istotnym stopniu zależy od niej bezpieczeństwo Twojego dziecka, jest budowanie internetowego wizerunku, sieciowej tożsamości poprzez nasze aktywności w sieci, głównie te wykonywane w serwisach społecznościowych. Czy Ty jesteś w grupie 61% rodziców, którzy przyznają, że ma konto na Facebooku? A czy masz świadomość, że to, co umieszczamy w sieci, zostaje w niej na zawsze?

Dlatego trzeba pamiętać, że internetową tożsamość naszego dziecka tworzymy od momentu jego urodzenia. Dlatego:

  • bądź dumny ze swojego maleństwa, ale szanuj jego prywatność; zdjęcie roześmianego golasa jest urocze, ale:
    • na takie fotografie czyhają pedofile,
    • zastanów się, jak byś się czuł(-a) dowiadując się po kilkunastu latach, że na całym świecie można było oglądać Twoje – było nie było – nagie zdjęcia?
  • gdy dziecko dorośnie na tyle, by rozumieć, co robisz, pytaj je za każdym razem, czy możesz opublikować jego zdjęcie w serwisie społecznościowym (Facebook/Twitter/Instagram) i uszanuj odmowę,
  • pamiętaj też, że każdy serwis społecznościowy ma ustawienia prywatności; w większości użytkownik może ograniczyć dostępność do informacji i aktywności publikowanych na swoim koncie – akceptując każdego, kto może oglądać Twoje wpisy (Twitter), bądź adresować je do konkretnych osób/grup (Facebook, Snapchat),
  • miej na uwadze, że regulaminy większości serwisów społecznościowych wyznaczają dolną granicę wieku użytkownika na poziomie 13 lat; często nawet dorośli nie znają mechanizmów, którymi rządzą takie serwisy, kwestie praw do umieszczanych tam zdjęć, danych i informacji – dziecku tym trudniej je w pełni zrozumieć, a korzystając z internetu mają w ręku narzędzia, dzięki którym w czasie rzeczywistym mogą opublikować wszystko dla wszystkich.

Z czym Ci się kojarzy zło w internecie, widziane przez pryzmat dzieci? W 9 na 10 przypadków padnie odpowiedź „z dostępem do pornografii”. Niekoniecznie z premedytacją, na tego typu witryny nie jest trudno trafić nawet przypadkowo. Szkodliwe treści to także przekazy związane z przemocą, treści rasistowskie,  dotyczące sekt, promujące zachowania szkodliwe dla życia i zdrowia czy hazard. A robiłeś(-aś) kiedyś test wiadomości phishingowych? Warto sprawdzić to np. tutaj: [https://www.sonicwall.com/phishing] lub tutaj: [https://plblog.kaspersky.com/cyber-savvy-quiz]. Potrafisz odróżnić każdą wiadomość przysłaną przez cyberprzestępcę od tych prawdziwych? Rozpoznać, kiedy ostrzeżenie przed wirusem na stronie lub w aplikacji na telefonie jest prawdziwe (podpowiem: bardzo rzadko)? A skoro nie, to Twoje dziecko tym bardziej, dlatego trzeba mu w tym pomóc.

Dodaj komentarz