Lepsze samopoczucie dzięki ograniczeniu czasu ekranowego. Wyniki eksperymentu Uniwersytetu Pennsylwania

Czy korzystanie z mediów społecznościowych może wpływać na pogorszenie nastroju, poczucie osamotnienia, a nawet depresję? O tej niepokojącej zależności mówi się od kilku lat, ale dopiero niedawno badaczki z Uniwersytetu w Pensylwanii eksperymentalnie dowiodły istnienia takiego związku.

Amerykańska badaczka Melissa G.Hunt i jej współpracownice Rachel Marx, Courtney Lipson i Jordyn Young opublikowały w Journal of Social and Clinical Psychology wyniki eksperymentu. Badały wpływ ograniczenia (nie zaprzestania!) aktywności w mediach społecznościowych na nastrój i samopoczucie.

Ograniczyć media społecznościowe

W badaniu wzięło udział 143 studentów Uniwersytetu w Pensylwanii w wieku 18-22 lata. Badani zostali podzieleni na dwie grupy. Przez trzy tygodnie grupa kontrolna korzystała z mediów społecznościowych tak, jak dotychczas. Grupa eksperymentalna miała tylko pół godziny dziennie (po 10 min. na Facebook, Snapchat i Instagram – najpopularniejsze w badanej grupie).  Badania celowo zaprojektowano tak, by nie mierzyły one celu nierealnego (tj. całkowitego odcięcia od mediów społecznościowych). Miały pokazać znaczenie ograniczenia czasu ekranowego.

Którędy do lepszego samopoczucia?

Wszyscy uczestnicy na początku i na końcu badania wypełnili ankiety dotyczące nastroju i samopoczucia. Ich urządzenia mobilne rejestrowały rzeczywistą aktywność. Ważne w tym eksperymencie było m.in. to, że badani pozostawali w swoim naturalnym środowisku. Na podstawie uzyskanych danych zespół przeanalizował siedem wskaźników wynikowych: lęk przed pominięciem (FOMO – obawa, że coś istotnego ominie nas bezpowrotnie), niepokój, depresja i samotność. Kierująca zespołem Melissa Hunt nie ma wątpliwości.

Ograniczenie dotychczasowej aktywności w mediach społecznościowych wiąże się ze złagodzeniem zarówno depresji, jak i poczucia samotności. Efekty te są szczególnie widoczne u osób, które zaczęły udział w badaniu z gorszym samopoczuciem.

Badaczka podkreśla, by wyników badań nie przekładać bezkrytycznie na inne platformy,grupy wiekowe czy okoliczności (np. status zawodowy). Badania te nie prowadzą też do wniosków, jaki powinien być optymalny czas ekranowy i jak go najlepiej wykorzystać.

Nieprawdziwe wizerunki, prawdziwy smutek

Zdaniem badaczki, kluczowe jest ograniczenie okazji do porównywania się z innymi. Nadmierne wgłębianie się w ich autoprezentację (szczególnie na Instagramie) skłania do wniosku, że „wszyscy” mają życie bardziej wartościowe. A to pogarsza samoocenę. Jeśli natomiast ograniczy się czas przeznaczony na zadręczanie się pieczołowicie selekcjonowanymi „momentami z życia” innych, nagle znajduje się on na to, co poprawia samopoczucie i zwiększa zadowolenie z własnego życia.

Dodajmy nieco więcej offline’u do naszego cyfrowego życia. To pozwoli spojrzeć na świat bardziej realnie.

Dodaj komentarz