3xTAK
Tak, Was też to może dotyczyć.
Tak, reagujcie nawet na najdrobniejsze przejawy przemocy internetowej u Waszych dzieci.
Tak, wzmacniajcie empatię u dzieci
Nishka – blogerka dobrze znana rodzicom nastolatek – szczerze podzieliła się sposobem, w jaki przeprowadziła w swoim domu edukację przeciw sprawstwu cyberprzemocy. Zdusiła problem w zarodku.
Córka Nishki uczestniczyła na Facebooku w klasowych żartach z naczelnego klasowego trefnisia, w których sam zainteresowany też brał udział. Styl wpisów był niebezpiecznie bliski językowi cyberbullyingu, Nishka zadziałała więc stanowczo. Nastolatka musiała NATYCHMIAST usunąć swoje wpisy i skłonić do tego samego kolegów (alternatywą było zgłoszenie na policję), ale też publicznie (podczas rodzinnego obiadu) przyznać się do swojego postępowania. Rodzina nie szczędziła słów oburzenia i potępienia dla takich działań. Wstyd, a wręcz upokorzenie, przez jakie musiała przejść, pozwoliły dziewczynie zrozumieć odczucia osoby publicznie piętnowanej.
Nishka, nie bagatelizując tej „niewinnej”sytuacji, jednocześnie:
- pokazała, że w internecie nic nie ginie, a informacja o działaniu córki dotarła do niej błyskawicznie;
- dowiodła, że sprawca cyberbullyingu nie może liczyć na łagodne traktowanie „nawet” ze strony matki;
- nazwała cyberprzemoc i mowę nienawiści po imieniu;
- nauczyła córkę, jak łatwo „żart” wymierzony w kogoś może stać się przemocą.
Pełna historia na blogu Nishki
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.